Do obróbki obrazów używam programu Gimp, który może nie jest prosty w obsłudze, ale za to darmowy i dość profesjonalny.
Zaczynamy!
Najpierw ustawiamy naszą lalkę w apartamencie. Najlepiej wybieramy jakiś w miarę pusty pokój i zmieniamy kolor jego ścian na taki, który pojawia się najmniej na lalce (jeżeli pomyśleliście o technice bluebox, to plus dla Was). W moim przypadku jest to zieleń. Powiększamy lalkę tak, jak chcemy i robimy screenshota (dla niewtajemniczonych: wciskamy klawisz PrtScr).
Wklejamy screenshota do Painta. Kadrujemy i zapisujemy w jedynym słusznym formacie - PNG.
Otwieramy program Gimp, w nim otwieramy nasze nowopowstałe dzieło. Dodajemy nową warstwę i przesuwamy ją na sam spód (ja ją nazwałam "bzdety_w_tle"). Wrócimy do niej później, na razie przechodzimy z powrotem do warstwy z naszą lalką (u mnie nazywa się ona "dollka").
W panelu narzędzi wybieramy narzędzie zakraplacz.
Otwiera nam się okienko "zmiana koloru w alfę", oznaczone numerem 1. Klikamy na nim w pole oznaczone numerem 2. Pojawia nam się kolejne okienko (nr 3), na którym klikamy zakraplacz (nr 4).
Klikamy zakraplaczem w dowolne, zielone miejsce na obrazku, i nagle...
... znikają nam wszystkie okienka!
Bez obaw, schowały się tylko na pasku zadań (to to na samym dole ekranu). Klikamy "Zmiana koloru w alfę", żeby je przywołać z powrotem.
Cieszymy się, bo udało nam się zaznaczyć odpowiedni kolor. Klikamy "OK" na każdym z okienek.
Główna robota wykonana, teraz pozostało nam tylko dopracować pewne drobnostki kosmetyczne.
Zacznijmy od tego, że lalka jest trochę... przeźroczysta (najlepiej to widać w miejscu zaznaczonym czerwonym kółkiem, jak prześwituje kratka).
Aby tę przeźroczystość wyeliminować, postępujemy następująco: przechodzimy do warstwy pod spodem (u mnie "bzdety_w_tle"). Bierzemy w dłoń narzędzie Pędzel i zamalowujemy cały obszar lalki. (Uwaga: kolor pędzla musi być taki sam, w jakim wcześniej było tło. Krycie pędzla 100%, skala według uznania). Ta-daah, przeźroczystość znika!
Na sam koniec wprowadzamy zmiany kosmetyczne na samej dollce. Potem jeszcze zakładamy nową warstwę, którą przesuwamy na sam dół (u mnie "teraz_to_już_serio_tło"). Jak sama nazwa wskazuje, jest to już prawdziwe tło pod naszą lalkę. Wklejamy tam co chcemy; kwiatki, szlaczki czy inne pierdółki...
... by uzyskać na przykład taki efekt końcowy.
Mam nadzieję, że ten post był w miarę zrozumiały i do czegoś Wam się przyda :) W razie jakichkolwiek pytań - piszcie na maila (acid.rainbow24@gmail.com), lub na moją stardollową pocztę.
PS Może to głupie, ale liczę na uczciwość z Waszej strony, czyli niekopiowanie mojego poradnika. Możecie go udostępniać, nie ma sprawy, ale zawsze zalinkujcie do tego bloga. Ok?






Post totalnie genialny, jesteś wspaniała, wiesz? ;]
OdpowiedzUsuńWiem, wiem :D
OdpowiedzUsuń